Jawor Jawornik - strona oficjalna

Strona klubowa
  • WITAMY NA OFICJALNEJ STRONIE LKS JAWOR JAWORNIK
  •        

Logowanie

Kalendarium

22

10-2018

pon.

23

10-2018

wtorek

MŁODZIKI: UKS Topór II Tenczyn vs Jawor Jawornik - III liga, Tenczyn, 16:30

24

10-2018

środa

25

10-2018

czwartek

26

10-2018

piątek

27

10-2018

sobota

SENIORZY: Jawor Jawornik vs Cisy Harbutowice - B-klasa, Jawornik, 15:30

28

10-2018

niedziela

JUNIORZY: Lubomir Wiśniowa vs Jawor Jawornik - II liga, Poznachowice Dolne, 11:00

Statystyki drużyny

Najnowsza galeria

3 kolejka: Jawor Jawornik - Wicher Stróża
Ładowanie...

Aktualności

Jawor - Grodzisko, czyli błazenada w Jaworniku

  • autor: lapa_marek, 2014-04-22 19:13

Osoby które poświęciły dwie godziny na obejrzenie spektaklu pt. Jawor – Grodzisko, raczej nie żałują. Emocji nie brakowało, jednak nie tych czysto sportowych. Arbiter główny pochodzący z Drogini postanowił „rozerwać” znudzone na trybunach towarzystwo swoimi magicznymi sztuczkami niczym David Copperfield.
Relacja w rozwinięciu newsa.

21.04.2014, 16.00

Jawor – Grodzisko          1:2 (0:0)

Skład: Ocetkiewicz,M.Łapa,Zieliński,M.Podoba,Selecki, Seb.Łapa, Światłoń, Wiśnicz, J.Podoba, Jezioro, K.Podoba.

Osoby które poświęciły dwie godziny na obejrzenie spektaklu pt. Jawor – Grodzisko, raczej nie żałują. Emocji nie brakowało, jednak nie tych czysto sportowych. Arbiter główny pochodzący z Drogini postanowił „rozerwać” znudzone na trybunach towarzystwo swoimi magicznymi sztuczkami niczym David Copperfield.  Zanim przejdziemy do kluczowej sytuacji, przybliżmy w skrócie przebiegu meczu.

Początek spotkania zdecydowanie należał do gospodarzy. Szczególnie dobrze w pierwszej połowie pokazał się Zieliński, który kilkakrotnie groźnie huknął na bramkę przyjezdnych i stworzył w duecie z Seb.Łapą groźne sytuacje podbramkowe. Z dobrej strony pokazał się również Jezioro, który nie ustępował walecznością bardziej doświadczonym rywalom. Grodzisko odgrażało się długimi zagraniami na swojego rosłego napastnika, jednak pierwsze 45 minut nie przyniosło bramki.

Od początku drugiej połowy Jawor miał problemy z dokładnym dograniem piłki do Zielińskiego, który dość osamotniony w napadzie, stworzył kilka groźnych sytuacji. W jednej z nich świetnie dograł do skrzydłowego, który nie trafił na pustą bramkę. Sytuacje boiskowe odmieniły się diametralnie po jednym celnym zagraniu na wolne pole. Sprytne wypuszczenie piłki przez Zielińskiego w polu karnym i ogromny błąd bramkarza z Raciechowic, który „skosił” naszego etatowego napastnika równo z trawą. Sędzia nie ukarał nawet żółtą kartką faulującego, mimo iż Zieliński był w sytuacji sam na sam. Karnego na bramkę pewnym strzałem zamienił Seb.Łapa. W ostatnich 25 minutach zaznaczała się przewaga fizyczna gości, którzy mimo dość ubogiego repertuaru zagrań, starali się przedrzeć pod pole karne Jaworowców. Dość żałosne próby wymuszenia karnego nie robiły wrażenia na „arbitrze” głównym. Ten właśnie arbiter postanowił, iż końcówka spotkania jest stanowczo zbyt monotonna i umiejętnie ją ubarwił. 80 minuta, walka w polu karnym. Piłkarz z Raciechowic przyjmuje piłkę ręką w narożniku boiska – gwizdek. Jawor ustawia piłkę do wznowienia gry. Jednak sędzia pokazuje wapno. Główny – „Zawodnik w zielonej koszulce dotkną piłkę ręką.” Boczny oddalony o 4 metry od sytuacji, twierdzi, że ręki nie było. Prośby naszego kapitana o konsultacje z bocznym nie wzruszają „Pana” z Drogini. Boczny po chwili zastanowienia i zobaczeniu jakie wynikło zamieszanie stwierdza, iż „ jednak nie widziałem tej sytuacji”. Kabaret? Błazenada? Na nieszczęście głównego sytuacja miała miejsce tuż przy trybunach i zgromadzeni kibice mieli wątpliwą przyjemność zobaczenia żenującego show sędziego. Być może arbitrowi nie wytłumaczono na kursie, że po zagraniu piłki ręką przez stronę atakującą w polu karnym strony broniącej nie gwiżdże się karnego.  Doskonale ujął to jeden z kibiców, który patrząc na poziom sędziowania  stwierdził, że sędzia główny przebiegł test Coopera i myśli że to wystarczy do bycia sędzią. Przy stanie 1:1 Jawor rzucił się do ataku, starając się przenieść ciężar gry pod bramkę Grodziska. Po jednej ze strat przyjezdnym udało się wyprowadzić kontrę, jednak futbolówkę przejął  Selecki. Zdesperowany napastnik z Raciechowic w dość brutalny sposób odebrał piłkę, ciągnąc naszego obrońcę za koszulkę i uderzył w „Octa” na 1:2. Oczywiście główny został niewzruszony, ponieważ „faulu nie było”.  Na sam koniec  prawdziwe oblicze pokazali również przyjezdni, kiedy to w sytuacji z boku boiska jeden z kopaczy z Raciechowic opluł naszego kapitana, za co dostał czerwoną kartkę.

Wiele meczów widziałem, a co za tym idzie pomyłek sędziowskich również. Poważne błędy arbitrom zdarzają się na poziomie Chapions League, czy na wielkich turniejach, jednak takie kuriozum jak w poniedziałkowym meczu to ewenement na skale światową. Piłkarz Grodziska zagrywa ręką w polu karnym Jawora. Sędzia dyktuje rzut karny dla Raciechowic. Uzasadnienie „arbitra” dlaczego nie konsultuje się z bocznym – bo tak. Co na to boczny? „Ja nie widziałem”. Muszę przyznać że całkiem dobry scenariusz na kabaret. Jednak Jaworowi nie jest do śmiechu, bo 3 punkty znów uciekły, a za tydzień wyjazd do Opatkowic. Miejmy nadzieje że następnym razem związek przyśle na mecz normalnego sędziego a nie jakiegoś magika-przebierańca.

Co do naszej drużyny i postawy poszczególnych zawodników na największe wyróżnienie na pewno zasługuje Zieliński. Mimo osamotnienia i małej liczby dostarczonych mu piłek potrafił kilkakrotnie groźnie uderzyć i obrońcy przyjezdnych mieli z nim ogromny problem. Z dobrej strony również pokazał się Jezioro który zagrał dość solidnie, jednak tylko 45 minut, z powodu kontuzji. Zastępujący go K.Podoba był potem praktycznie niewidoczny, na pierwszy rzut oka było widać jego długi rozbrat z piłką. Z dobrej strony również pokazał się M.Podoba który eksperymentalnie zagrał na prawej obronie. Na duży minus z pewnością zasłużył Światłoń który przez cały okres przebywania na boisku był praktycznie cieniem samego siebie oraz Wiśnicz, który w końcowej fazie meczu zaliczył kilka tragicznych strat. Widoczny jest również brak Hudaszka, który często potrafił wyczarować coś z niczego w przodzie. Za tydzień Opatkowianka – mam nadzieje że tym razem siły nadprzyrodzone* pomogą nam wygrać.

*- czyt. sędziowie.


  • Komentarzy [4]
  • czytano: [494]
 

autor: ~k.c 2014-04-22 20:25:11

avatar nie walczcie z sędziami, bo kto mieczem walczy od miecza ginie. Pamiętajcie sędzia ma zawsze racje amenn


autor: ~grodzisko 2014-04-23 07:37:14

avatar Reka naszego ewidendtna no ale cizeko sie przyznac skoro takie emocje. Mielismy wiecej szczesccia no ale nie sposob przyznac ze sedzia wypaczyl wynik. Powodzenia w nastepnych meczach i pozdrowienia dla ernesta


autor: ~xxxx 2014-04-26 08:12:59

avatar panowie w czerni lubią Grodzisko my też 2 lata temu mieliśmy taką sytuację ale poszliśmy za ciosem i dupka zawiesili na 5 meczów zgłoście sprawę do kolegium sędziowskiego żeby taki pajac nie krzywdził innych pozdrawiam


autor: ~grodzisko 2014-04-26 09:19:27

avatar Jakie komentarze, jakie forum jeśli admin je zmienia. Mam nadzieję, że wrócicie tam gdzie wasze miejsce czyli do C klasy!!!!!!!!


Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

Jawor JawornikCisy Harbutowice
Jawor Jawornik   Cisy Harbutowice
2018-10-27, 15:30:00

-, Jawornik

Statystyki przedmeczowe »

Reklama

Ostatnie spotkanie

Raba II DobczyceJawor Jawornik
Raba II Dobczyce 0:3 Jawor Jawornik
2018-10-14, 15:00:00
Stadion KS "Raba" (Dobczyce, Podgórska 3)
    relacja »
oceny zawodników »

Wyniki

Ostatnia kolejka 7
Gościbia II Sułkowice Raba II Dobczyce
Cyrhla Krzczonów 0:4 Staw Polanka
Dukla Bysina 2:5 Radwan Skomielna Czarna
Jawor Jawornik Cisy Harbutowice

Ankiety

Które miejsce zajmie Jawor w nadchodzącym sezonie?

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 652, wczoraj: 562
ogółem: 930 551

statystyki szczegółowe